Wpis dodany: Maj 2, 2016 7:16 pm w kategorii:

Do tego, że blogi powoli stają się markami, a czasami nawet produktami, zdążyłam już się przyzwyczaić. Podpisywanie się imieniem i nazwiskiem pod swoim tekstem – coś co jeszcze parę lat temu uznane byłoby za nieodpowiedzialny ekshibicjonizm – stało się już normą. Do tego dochodzą strony, które przy otwarciu witają w nagłówku portretem blogera a czasem nawet jego pełnym nazwiskiem, występującym nawet i w adresie bloga. O tym, jaka nazwa jest odpowiednia do zatytułowania tego swojego kawałka Sieci powstało już mnóstwo poradników, tematów na forach czy wypowiedzi na fejsbukowych grupach. Teraz przyszedł czas na omówienie drugiej rzeczy identyfikującej danego bloga i ułatwiającej jego zapamiętanie odwiedzającym. Dzisiaj napiszę o logu bloga.

Czym jest logo bloga?

Spotkałam się nieraz z utożsamianiem tej nazwy z całym nagłówkiem strony – często dużym, prostokątnym obrazkiem, zawierającym nazwę, czasem także opis lub hasło i różnego rodzaju elementy graficzne. Logo rozumiane przeze mnie to natomiast znak, będący fragmentem nagłówka, ale występujący także jako symbol reprezentujący stronę w mediach społecznościowych i innych miejscach, gdzie informacja o blogu może się pojawić. Logo może składać się z obrazka (sygnet) lub tekstu (logotyp), albo może stanowić połączenie jednego i drugiego, w konkretnie zaprojektowanej konfiguracji.

Po co mojemu blogu logo?

Logo to znak reprezentujący stronę – jeśli jest charakterystyczny, to jego umieszczenie od razu wskazuje odbiorcy konkretnego bloga. Teraz w blogosferze popularne jest promowanie bardziej autora strony niż samą stronę – jednak nie można zapomnieć, że produkt bez marki zniknie a jego autor zostanie anty-anonimowym twórcą znanym z tego że jest znany. Promując równolegle bloga tworzy się rozpoznawalną nazwę w Internecie – co jest zdecydowanie warte poświęcenia części tego czasu, jaki przeznacza się na rozwijanie strony.

Dobrze zaprojektowany znak graficzny zapada w pamięć – czasem o wiele lepiej niż nazwa. Dzięki temu łatwo jest nadrobić słaby tytuł bez pomysłu. Ważne jest też to, że nazwę posiada każdy, bo w momencie jego zakładania trzeba nadać mu adres internetowy. Logo jest już mniej oczywiste, ponieważ wiele gotowych szablonów nawet nie przewiduje na nie miejsca. Z tego powodu wiele blogów nie posiada znaku graficznego – a co za tym idzie, decydując się na taki można zrobić ogromny krok w kierunku wybicia się z tłumu.

Logo to też przydatny element graficzny do wykorzystania wszędzie, gdzie chciałoby się wypromować bloga – jako awatar, podpis czy znak wodny na zdjęciu, miniaturka na liście blogów czy wreszcie na wizytówce blogera. Stworzenie prostego loga to bardzo mały wysiłek/koszt w stosunku do wartości, jaką może wnieść w rozwoju strony.

Logo bloga a logo czegokolwiek innego

Zanim zacznę opisywać, czym powinno się charakteryzować dobre logo, zaznaczę pewną różnicę pomiędzy znakiem graficznym strony internetowej a elementem identyfikacji wizualnej np. sklepu z ubraniami. Główną różnicą jest wykorzystanie takiej grafiki – o ile współczesne logo dla działalności gospodarczej powinno być uniwersalne w zastosowaniach poligraficznych i możliwe do wykorzystania w każdej potrzebnej formie, logo bloga może cechować się o wiele mniej restrykcyjnymi atrybutami. Bardzo rzadko się zdarza aby ktokolwiek grawerował znak graficzny bloga, drukował go na długopisach czy w formie neonu umieszczał nad oknem. Wersja czarno-biała loga też nie wydaje się mieć jakichkolwiek zastosowań poza pojedynczymi przypadkami kserokopii broszurek zawierających logo. Dzięki temu kilka wniosków nasuwa się automatycznie:

  • logo nie musi posiadać ograniczonej palety barw, może stosować gradienty i przeźroczystości
  • minimalizm przestaje być obowiązkiem – coś czego nie dałoby się wyciąć z blachy, w Internecie nie stanowi żadnej przeszkody – oczywiście pod warunkiem, że znak nie zmienia charakteru w dużo mniejszych wymiarach.

Tym, co natomiast łączy projektowanie loga dla strony internetowej i dla identyfikacji firm lub marek jest:

  • format wektorowy – aby grafikę można było dowolnie skalować bez utraty jakości
  • rozpoznawalność – czyli unikanie schematów, typowych rozwiązań czy fontów
  • umiar – nawet jeśli blog jest o wszystkim, to nie wszystko musi znaleźć się w logu

logo

Jak powinno więc wyglądać dobre logo bloga? Oto kilka najważniejszych kwestii:

Treść

Chyba najgorszą rzeczą jaką może zrobić ktoś szukający pomysłu na logo jest pooglądanie gotowych rozwiązań i „zainspirowanie się” pomysłem kogoś innego. W blogosferze wciąż i wciąż widzę powtarzające się schematy identyfikacji – tu jakieś ramki, tu podkreślenia, tu fonty stylizowane na ręcznie pisane. Jak się nie wie, jak powinno wyglądać logo, to najłatwiej jest wzorować się na innych – a to niestety prowadzi do powtarzalności i monotonii.

Zamiast tego proponuję wziąć do ręki długopis, położyć przed sobą kartkę i utworzyć mapę myśli odpowiadającą na pytania: z czym mój blog powinien być kojarzony, o czym chcę pisać, jaki charakter chcę nadać swojej stronie internetowej. Mapa myśli to luźne szukanie skojarzeń i powiązań pomiędzy poszczególnymi hasłami, tworzenie swojego rodzaju drzewka, z którego odchodzą coraz mniej związane z początkowym problemem słowa. Mapa myśli na potrzeby grafiki powinna być wzbogacona o rysunki, jak najwięcej rysunków – nawet niedokładnych i schematycznych. Pisząc „pies” narysuj obok sylwetkę zwierzaka, nawet jeśli twierdzisz że nie umiesz rysować. Grunt, aby widzieć kształt i wiedzieć, że chodzi o psa. W pewnym momencie obrazki zaczną się łączyć w pary, a te z kolei w kandydatów na potencjalne logo bloga.

Są też logotypy składające się z samego tekstu, ale to już trochę inny temat. W tym przypadku można pooglądać strony z fontami, ale najlepszą metodą jest stworzenie napisu od zera – zwłaszcza jeśli nazwa strony jest krótka. Pozwoli to uniknąć ślęczenia nad licencją kroju pisma i zastanawiania się, czy takie wykorzystanie jeszcze jest w porządku, czy już narusza jakieś prawa.

Forma

Jak już napisałam, minimalizm przestaje być koniecznością w przypadku projektowania loga służącego do użytku tylko w formie cyfrowej, czyli na przykład w nagłówku strony. Nie znaczy to jednak, że dobrą taktyką jest umieszczenie w znaku graficznym niezliczonych elementów, dekoracji i ornamentów. Kto by takie logo zapamiętał?! Logo musi być czytelne, rozpoznawalne i przede wszystkim zapamiętywalne. Aby sprawdzić, czy zaprojektowane logo takie właśnie jest, można na kilka sekund przedstawić je drugiej osobie i następnie zapytać, co zawierał zaprezentowany znak graficzny albo poprosić o narysowanie go. Jeśli w odpowiedzi usłyszy się „jakieś esy floresy” lub „totalną abstrakcję”, to z projektem jest coś nie tak.

Jeśli chodzi o kształt loga, to dobrze jest zaprojektować je w różnych konfiguracjach – sam sygnet (obrazek), sygnet z logotypem obok i sygnet z logotypem pod spodem. Jeśli logo jest długim napisem, to może przydałoby się wydobyć z niego np. jedną literkę, która stanowiłaby znak rozpoznawczy na mniejszych formatach? Logo może też występować z dodatkowym elementem typograficznym, taglinem, czyli hasłem, które nie musi być widoczne zawsze i wszędzie, ale na nagłówku strony jak najbardziej. Wtedy dobrze powinien wyglądać znak zarówno z taglinem jak i bez.

Rozmiar

Jest to coś o co najczęściej pytają osoby nie zajmujące się grafiką komputerową. Bloger powinien posiadać logo w wersji wektorowej, czyli najprościej mówiąc – zapisanej tak, aby w łatwy sposób można było je zarówno powiększyć jak i pomniejszyć, bez utraty jakości. Dobrze jest jeśli logo jest wciąż czytelne w pomniejszeniu do formatu favicony (16×16 pikseli – obrazek widoczny przy adresie strony internetowej w przeglądarce), oraz nie wygląda źle w dużym powiększeniu, na przykład do rozmiaru zajęcia całej przestrzeni ekranu.

Na blogu logo powinno zajmować znaczną część nagłówka i być widoczne na pierwszy rzut oka. Nie oznacza to jednak, że przy otwarciu strony ma być jednym elementem pojawiającym się na ekranie. Twarz strony jest ważna, ale nie zapomnijmy, że blog powinien mieć też ręce i nogi, a więc każdy odwiedzający powinien widzieć pod spodem treść, a w innym miejscu menu.

Kolorystyka

Niezależnie od tego, co powstało pierwsze – czy logo czy reszta szablonu strony, obie rzeczy muszą do siebie pasować. Decydując się na skorzystanie z gotowego szablonu najlepiej jest wybrać albo taki, który już posiada docelową paletę barw, albo łatwo ją dopasować do loga, albo charakteryzuje się uniwersalnym minimalizmem, czyli czarny tekst na białym tle, co da się uzupełnić każdym logiem o pasującym charakterze (czyli raczej nie ciężkie i grube logo wiszące nad delikatną, lekką treścią).

Czerń i biel to nie-kolory nieśmiertelne, które tak na dobre nigdy się nie znudzą, ale wykorzystywanie ich jako kolorystyki bloga nie zawsze jest dobrą decyzją. Rezygnacja z zapamiętywalnego koloru może odbić się na działaniu loga. Z tego powodu warto wybrać sobie dominującą barwę, która wystąpi także w elementach szablonu (na przykład w tytule wpisów czy stopce). Dodatkiem może być drugi, uzupełniający kolor, nawet kontrastujący z pierwszym wybranym. Przy szukaniu odpowiedniej kolorystyki można użyć aplikacji typu Kuler lub ręcznie wymieszać sobie barwę na palecie dowolnego programu graficznego. Osobiście preferuję wykorzystywać te metody niż stosować gotowe kolory z różnorakich list. Szukając barwy samodzielnie mam o wiele większą pewność, że identyczna nie wystąpi na innym blogu.

Podsumowanie

Zaprojektowanie jakiegokolwiek loga to dobra metoda aby wyróżnić bloga w trochę inny sposób, jednak tylko solidny projekt może przynieść pożądany efekt. To co wypisałam powyżej to tylko podstawowe informacje, jakie powinna mieć osoba zabierająca się za projektowanie znaku graficznego. Jeśli już teraz wydaje Ci się to zbyt dużą i problematyczną liczbą informacji, warto rozważyć zamówienie loga u projektanta zajmującego się tym na co dzień. O ile wykupienie domeny, hostingu i szablonu jest dla blogerów oczywistością, z zadbaniem o identyfikację wizualną powinno być podobnie.

Przykłady dobrego loga w polskiej blogosferze

logo

Lupus Libri
Piękny blog o pięknych książkach i komiksach powinien mieć piękne logo. Powyższy znak został tak zaprojektowany, aby przedstawiać jednocześnie książkę oraz głowę wilka (lupus). Forma jest minimalistyczna, korzystająca z jednej grubości linii, a mimo to logo jest rozpoznawalne i charakterystyczne.

logo

logo

malinki
Malinki były początkowo serią wpisów na blogu Kłosińskiego, jednak w pewnym momencie zyskały własną stronę i stały się moim ulubionym zbiorem inspirujących linków w Internecie. Znak bazuje tylko na typografii, a tym co wskazuje na tematykę strony jest podkreślenie jednoznacznie kojarzące się z odnośnikiem. Logo posiada drugą wersję na potrzeby mniejszych wymiarów, w tym zdjęcia profilowego na Facebooku. Tutaj istotna jest także kolorystyka – dość nietypowe, kontrastowe zestawienie granatu i pomarańczy.

logo

BLOKBLOG
Przykład, że za pomocą czerni i bieli da się stworzyć ciekawe logo. Sygnet to z jednej strony blok, a z drugiej litera B. Jeśli chodzi o formę, to jej główną cechą, w przeciwieństwie do poprzednich przykładów, jest rozróżnienie grubości liter, powtórzone później także w nazwie bloga.

logo

Yzoja
Proste logo składające się jedynie z pierwszej litery nazwy. Początkowo może się wydawać, że nic nie mówi o danym blogu i nie przedstawia jego treści, jednak jeśli napiszę, że tematem bloga Yzoji oprócz książek i filmów są artykuły papiernicze oraz sztuka pięknego pisania, to nagle ten przesunięty kolor czerwony zaczyna nabierać znaczenia.

logo

Troyann
To jest po prostu przykład dobrego loga – takiego, które łatwo zapamiętać lub narysować. W tym przypadku warto przyjrzeć się, jak starannie został dobrany font do sygnetu – jest czytelny i choć nie dominuje w logu, nie odchodzi gdzieś na dalszy plan.

logo

Qrkoko
Logo kojarzące się od razu z rękodziełem, czyli tematyką bloga Qrkoko. Przedstawia zmodyfikowaną literę Q – a tak naprawdę koło oraz kształt misia przedstawiony w przestrzeni negatywnej znaku, czyli wycięciu z tego koła. Misia z krawacikiem.

logo

Zwierz Popkulturalny
Przykład loga, które niczego nie udaje – mamy logotyp, mamy Zwierza, całość przedstawiona jest w bardzo sympatycznej formie i kolorystyce. Zastosowanie „dymka” nawiązuje do popkultury, ale wskazuje też, że autorka ma coś do powiedzenia. Kolory użyte w logu powtarzają się w szablonie strony i dzięki temu blog wygląda naprawdę estetycznie.

logo

Bobrownia
Przykład, kiedy bloger miał pomysł i własnymi siłami go zrealizował. Głównym tematem strony są gry, a więc mamy pada – tutaj umieszczonego wewnątrz bobrzego ogona. Brak kolorów dodaje uniwersalności.

logo

Za biedni na sushi
Przykład bazujący na kolorystyce – wyborze nietypowej barwy różu w zestawieniu z uniwersalną czernią i bielą. Forma jest o wiele mniej istotna, choć jednoznacznie przedstawia japońską potrawę, nawiązując do nazwy.

logo

Zapętlone
Śmiałe zestawienie eleganckiego sygnetu z ręcznie napisanym logotypem tez czasem może się sprawdzić – zwłaszcza kiedy obie rzeczy często występują oddzielnie. Dzięki zachowaniu wspólnego koloru dla obu elementów, logo Zapętlone jest bardzo spójne.

To było 10 przykładów, które jako pierwsze przyszły mi na myśl w temacie dobrego loga w blogosferze. Prawdopodobnie pominęłam bardzo wiele ciekawych znaków graficznych. Jakie są Wasze ulubione loga blogów? A może chcecie pochwalić się własnym projektem, który Waszym zdaniem jest ciekawy i dobrze wykonany? Zapraszam do podzielenia się w komentarzu.

Spodobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi!
Share on Facebook51Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest2Email this to someone
  • Michał Domański

    logo jest ważne to prawda, ale osobiście tylko trzy z zaprezentowanych przez Ciebie powodują że chce zobaczyć co się kryje dalej, pod logosem w treści samego bloga. Może jestem dziwny, ale tak mam w tej kwestii. Logo musi mnie zainteresować, nie tylko być :)

    • eV

      Jesteś wymagającym odbiorcą :) Ale absolutnie masz rację – logo powinno też intrygować, choć to już jest wyższy poziom wtajemniczenia w projektowanie.

  • Z nieba mi spadasz z tym wpisem :) już od dawna myślę nad zaprojektowaniem Logo da mojego bloga, ale nie wiem jak się za to zabrać. Na razie używam jako Logo miniaturki zdjęcia na którym jest Liberty Tree (czyli Drzewo Wolności jedna z najwiekszych i najbardziej charakterystycznych atrakcji mojego hrabstwa Carlow, a blog mój jest to blog o Irlandii i przewodnik po hrabstwie Carlow). We wszystkich socjal mediach mam to drzewko właśnie, tutaj w avatarze na disqus również :) i chciałabym na jego podstawie stworzyć graficzny obrazek do Logo. Muszę sie do tego zabrać jak i do stworzenia wizytówek :)

    • eV

      Myślę, że Drzewo Wolności może być podstawą do stworzenia naprawdę ciekawego i ładnego loga – spróbuj skupić się na tym, co wyróżnia ten obiekt spośród innych, co sprawia że stał się atrakcją turystyczną. Jak już będziesz mieć swój projekt, koniecznie pochwal się :)

  • Ja miałam ogromny problem ze stworzeniem logo i ograniczenie budżetowe, więc chcąc, nie chcąc, byłam skazana na zrobienie tego po swojemu. Nie czytałam wcześniej też za wiele o tym, jak stworzyć idealne logo, a jest to jednak sprawa dość istotna w blogosferze.

    • eV

      O ile wiele osób twierdzi, że bez profesjonalnego grafika się nie obejdzie, ja wierzę, że logo to w większości pomysł, a pomysł może mieć każdy. Poczytaj trochę więcej o projektowaniu i na pewno dasz radę!

      • Swoje logo wykonałam ponad miesiąc temu i chyba nie będę go zmieniać, nie czuję takiej potrzeby :D

        • eV

          Najważniejsze, że Ci się podoba i że potrafisz się z nim utożsamić.

  • O cholera! Dzięki :D
    rozdwojenie w logo u mnie nawiązuje do hasła „między kobietą a geekiem”, ale Twoja interpretacja też bardzo fajna – przyznam szczerze, że wiele wiele lat nie umiałam skonstruować dla siebie dobrego logo i dopiero kolega przyszedł z pomocą i weną.

    Chociaż nadal twierdzę, że wyeksponowanie kwadratowego logo na stronie jest trudne, albo to tylko mój życiowy problem :P

    Za biedni na Sushi jest genialne. Proste, kojarzy się od razu z nazwą – bomba. Troyann tak samo, od razu idzie zapamiętać, znak prawie jak superbohatera.

    Lupus świetny, ja tam jeszcze kredkę widzę :)

    Twoje logo też jest genialne, tak swoją drogą.

    Logo jest ważne, tak myślę, pomaga w identyfikacji w social media :P i przenosi bloga na wyższy level, chociażby w głowie autora. Bo to znaczy, że to coś poważniejszego niż projekt na pięć minut.

    • eV

      A widzisz, a dla mnie to przesunięcie matrycy podczas drukowania jakiegoś pięknego kalendarza :)
      Z logami tak już jest – jakiekolwiek logo może zrobić każdy, ale jeśli potrzebujesz loga wyjątkowego, naprawdę dobrze zaprojektowanego, to wtedy już warto się zwrócić do specjalisty, zajmującego się tym na co dzień. To trochę jak z fryzurą na wesele – wszyscy chodzą do fryzjerów, mimo że warkocza czy koka mogą sobie wykonać w domu.

      Kwadratowe logo – może sprawiać problemy w prostokątnym nagłówku, dlatego niektórzy wybierają do takiego szablon mający stały panel boczny, w którym mogliby je umieścić. Ale i w poziomie da się – trzeba trochę pokombinować :)

      Dziękuję ślicznie :)

  • Co prawda nie dawno stworzyłam logo, ale po przeczytaniu Twojego wpisu, myślę że tylko mi się wydawało, że to logo.
    Chyba czas jednak popracować od nowa. Będę wdzięczna za sugestię i ocenę obecnego loga. Pozdrawiam

    • eV

      To co obecnie znajduje się w nagłówku Twojej strony rzeczywiście nie jest logiem – a przynajmniej nie dobrym logiem, ponieważ:
      – nie jest charakterystyczne – piszący długopis to coś, co mogłoby pojawić się wszędzie. Gdybym zobaczyła go pośród np. logów partnerów w jakiejś broszurce, to nie powiedziałabym, że reprezentuje on Twojego bloga, a bardziej że jest jakimś dodatkowym elementem graficzym
      – forma nie pasuje do loga – nie wiem, czy stworzyłaś je w wersji wektorowej, ale już teraz mogę założyć, że w awatarze na Facebooku nie będzie zbyt wyraźne, nie mówiąc już o np. faviconie
      – brak umiaru – widać, że chciałaś oddać długopis jak najbardziej realistycznie, zrobiłaś wszystkie cienie, zróżnicowałaś materiały, jeszcze do tego huraganik pod logotypem – trochę tego za dużo

      Graficznie obrazek jest ładny i pasuje w nagłówku strony. Nie jest to za to coś, co mogłoby reprezentować bloga w mediach społecznościowych. Myślę, że jeśli masz czas, to możesz spróbować stworzyć i logo z prawdziwego zdarzenia.

      • Dziękuję serdecznie za tak obszerną odpowiedź i cenne wskazówki. Problem pojawia się w momencie wyboru odpowiedniego logo, niestety nie wiem co mogłoby być wyróżniające i jednocześnie reprezentujące mojego bloga oprócz długopisu, który kojarzy się z pisaniem. Może źle do tego podchodzę? Powinnam utożsamić logo z moją osobą a nie nazwą bloga ? Pozdrawiam

        • eV

          Polecam rozrysowanie mapy myśli zawierającej bardzo luźne skojarzenia. Możesz zacząć od swojego bloga, od siebie, od ulubionej dziedziny, o której chcesz pisać. Blog to nie tylko pisanie – na pewno uda Ci się znaleźć o wiele więcej powiązań :)

          • Przy pisaniu i planowaniu wpisów, robię mapę myśli, że też nie wpadłam na to przy próbie zrobienia „logo”. Dziękuję zabieram się do pracy :)

          • eV

            Powodzenia! Pochwal się później efektem finalnym :)

          • Dziękuję :) Na pewno poproszę jeszcze o radę . Pozdrawiam serdecznie :)

          • bardzo dobra podpowiedź i cenna uwaga, taka mapa niejednokrotnie mi pomogła. :)

  • Robienie logo potraktowałam jak naukę podstaw Photoshopa i Illustratora. Nie było lekko, bo nie miałam o tym pojęcia.
    Do tego mam tendencje do wieloznaczności, wielowymiarowości i uwzględniania wszelkich możliwych aspektów sprawy w jednym tekście lub symbolu.
    Wybrałam sobie silnego ptaka jako symbol wolności,zdrowia, tatarak jako symbol młodości i witalności oraz słońce jako symbol wglądu, samoświadomości.
    Nie jest prosto połączyć moje dziedziny, czyli trenowanie ciała, coaching zdrowotny i kryzysowy z głębszym wsparciem i diagnozą psychologiczną.
    Wiem, że do profesjonalizmu ( szczególnie graficznie) to mu daleko, ale wylądował na dole strony a nie w czołówce i używam go w różnych wariantach na ulotkach, plakatach. Na Facebooku, w pdf dochodzi w grafice element wody i drewna.
    Dostał jeden komplement i nikt oficjalnie nie przyznał,,co za kicz” . Z tego się cieszę ;)

    • eV

      Jeśli mogłabym coś poradzić, to zmień kolor tekstu w logo na biały, albo inny jasny. W tym momencie w ogóle go nie widać w ciemnej stopce strony. Rzeczywiście udało Ci się połączyć wiele elementów – za to wybrany font wprowadził trochę chaosu, jeszcze idąc po okręgu. Poza tym, to dobre logo, na pewno nie nazwałabym go kiczem. Może nie wygląda jak zamówione u grafika, ale swoją funkcję pełni. Gratuluję, że spróbowałaś samodzielnie i stworzyłaś coś, z czego jesteś zadowolona :)

  • A ja wciąż nie mam pomysłu na moje nowe logo, nic mnie do końca nie przekonuje, ale znając siebie, za jakiś czas urodzi się jakiś dobry pomysł. :)

    • eV

      Szkicuj w wolnej chwili, zapisuj myśli i skojarzenia, a ta chwila nadejdzie szybciej niż myślisz :)

  • Bardzo dobry tekst i inspirujący, a przykłady świetne :) Pozdrawiam serdecznie :)

    • eV

      Dziękuję :)

  • persevering

    Też w ostatnim czasie tworzyłam swoje logo :) Ale chyba będzie trzeba nad nim jeszcze popracować..

  • Alexandra Kasprzyk

    Gratuluję kreatywności :) Mnie jeszcze daleko zanim stworzę własne logo, ale rozumiem na czym polega i zgadzam się, że warto je mieć :) Pozdrawiam serdecznie :)

    • eV

      Im szybciej tym lepiej, ale też nie ma powodu aby wykorzystywać pierwszy lepszy pomysł. Powodzenia!

  • Logo to ważna rzecz. Mi jakoś opornie idzie jego zrobienie :)

    • eV

      Jeśli idzie topornie, to może dobrą decyzją byłoby zamówienie loga u projektanta. Koszt nie jest duży w porównaniu z tym, co można zyskać, zwłaszcza jeśli ma posłużyć na dłuższy czas.

  • Wierzę, ze tak jak z nazwa logo pewnego dnia przyjdzie i mnie oświeci stwierdzi tak mam wyglądac a Ty to narysuj Rene :)

    • eV

      Powodzenia!

  • Ojej, więc moje logo podoba się nie tylko mnie. :D

    Dzięki!

    • eV

      Złego słowa o nim nie słyszałam :) Świetny projekt, zapamiętywalny, charakterystyczny i graficznie poprawny – czego chcieć więcej. A że na dokładkę jeszcze nieśmiertelny minimalizm, to już w ogóle super :)

  • Od dłuższego czasu mam logo stworzone przez koleżankę. Gdy je zmieniłam na jakiś czas, zaraz pojawiły się głosy, gdzie podziało się „oko”. To znak rozpoznawalny dla stałych czytelników. Mam nadzieję że również innym też się podoba i zapada w pamięć.

    • eV

      Tak bywa z rebrandingiem – jeśli nie nawiąże się bezpośrednio do poprzedniej identyfikacji to trudno przyzwyczaić odbiorców do nowości.

  • Tak właściwie to my nie mamy takiego prawdziwego logo, raczej mamy nagłówki, aczkolwiek czas chyba w końcu o tym pomyśleć.

    • eV

      Nagłówek nie jest czymś, co pozwoli zidentyfikować bloga w social mediach i poza internetem. Zdecydowanie zachęcam do zainwestowania w logo ;)

  • Ja, chociaż grafikiem nie jestem, stworzyłam własne logo. Chyba to logo…

    • eV

      Myślę, że ten dekoracyjny napis spokojnie można nazwać logiem. Sam fakt, że używasz go tutaj w awatarze już świadczy, że jest to element identyfikujący.

  • Kinga C

    Logo wbrew pozorom bardzo ważna sprawa. Ja już niedługo będę miała całkiem nowe, piękne logo :D
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    • eV

      Naprawdę warto je mieć. Gratuluję zdecydowania się :)

  • Ciekawy post. Ja nie mam logo, chyba, że można potraktować tak mój nagłówek, które używam też jako znaku wodnego na zdjęciach. Nagłówek stworzyłam sama na początku mojej przygody z blogowaniem, ale być może trzeba by go odświeżyć i udoskonalić, bo jest dość prosty.

    • eV

      Prawdopodobnie używasz nie nagłówka a właśnie logo. Nagłówek to część strony internetowej, często bardzo duża.

  • uwielbiam formy graficzne, ale moja wyobraźnia jest odtwórcza, nie potrafię samodzielnie na bieżąco kreować tego typu gadżetów

    • eV

      Każdy jest dobry z czegoś innego i to zróżnicowanie jest zdecydowanie pozytywną cechą ludzi. Polecam zamówienie loga u projektanta :)

  • kapitalne są te logo, o których piszesz. uwielbiam prostotę, ale bardzo treściwą. ja jeszcze logo nie mam. i szczerze mówiąc nie mam kompletnie pomysłu. posługuję się albo grafiką z mojego zdjęcia (załączone) albo literowym logo. ale to chyba jeszcze nie to:)) także szukam i czekam na inspirację:))

    • eV

      Jeśli te dwie formy są Ci bliskie, to możesz spróbować je połączyć – ten fragment okularów i literę. Może wyjść z tego coś naprawdę ciekawego.

      • to więcej niż jedna litera. nie wiem, czy się nadaje, bo same te litery niewiele mówią z zewnątrz. także, o ile w zestawieniu z treścią wiadomo jest od razu, że to od pierwszych liter tytułu bloga, to same nie bardzo. mam tak, że wiesz, z miejsca musi mną potrząsnąć i wtedy wiem, że to to. tutaj jest wstrząs, owszem. ale nie jako logo:))

        • eV

          Rozumiem. W takim razie polecam stworzenie mapy myśli :)

        • eV

          Teraz tak sobie myślę – z litery J można zrobić zausznik okularów.

  • oj niestety w teorii to wszystko tak prosto brzmi, ale stworzenia dobrego loga i logotypu to ogromna praca.
    mam wrazenie, ze tylko nielicznym sie to udaje i to oni wlasnie zostaja zapamietani na dluzej.

    • eV

      Prawda, stworzenie dobrego i zapamiętywalnego loga to kupa roboty, która długo może nie przynosić zadowalających efektów. Dlatego czasem warto zatrudnić do tego drugą osobę. Choć ja i tak zachęcam do samodzielnych prób – chociażby po to aby zwizualizować sobie swoje oczekiwania.

  • O wow, dzieki wielkie za pozytywne słowo! :)

    • eV

      Jak najbardziej zasłużone!

  • Hm. Bardzo długo (kilka lat) nie mieliśmy żadnego logo i było ok. W końcu powstało – w sumie to jakoś przy okazji zakładania fanpage na fb, bo coś trzeba było ustawić w tym okienku… Od tego czasu kilka razy się zmieniało, ale trzon pozostaje ten sam: przerobione zdjęcie jednego z naszych kotów, siedzącego na walizce (bo nasz blog jest o głownie podróżach). Niedawno doszło też całkiem pasujące hasło – „Mamy kota na punkcie podróży”. Chociaż ani logo, ani hasło nie nawiązują do nazwy bloga. Ale nie o tym chciałam mówić. Po tym logu niektórzy faktycznie nas kojarzą. Mamy też naklejki, które czasami zostawiamy w rożnych miejscach i zdarzało się, że ludzie je fotografowali i nam podsyłali zdjęcia. Zatem mogę powiedzieć, że poprzez logo wyszliśmy do reala. :)

    • eV

      Świetna historia! Jest to więc logo i hasło, które naprawdę działają – gratuluję pomysłowości!

  • Świetne informacje w pigułce. Jestem małym, niespełnionym grafikiem i właśnie myślę nad zmianą logo. Ale mam taki problem, że z chęcią komuś zaprojektuję logo i jest niezłe. Ale sobie… masakra! Chyba najbardziej mi się podoba logo „Za biedni na sushi”, niby nic, a jednak :)

    • eV

      Projektując dla kogoś dostajesz z góry informacje o tej osobie i tym, czego ona oczekuje. Wiesz, w jakim iść kierunku. Gdy przychodzi do zrobienia czegoś dla siebie, to najpierw musisz sama ogarnąć tę robotę myślową – zdefiniować swoje potrzeby i oczekiwania. Wbrew pozorom, to ogromna część pracy nad identyfikacją.

  • Maciej Bliziński

    Przekonałaś mnie. :-)
    Tak w ogóle to mam z projektowaniem logo takie głupie wspomnienie… miałem kiedyś przyjaciela architekta. W tym samym czasie pracowałem jako programista w małej polskiej firmie. Projekt nad którym akurat pracowałem potrzebował logo, i oczywiście „nie było pieniędzy” (tzn. pewnie były, tylko szef… mała firma… ale mniejsza z tym) na zlecenie tego specjaliście, i widziałem że jeżeli niczego nie zrobię to logo zrobią fatalne. W związku z tym zgłosiłem się że mogę spróbować coś zaprojektować. No i zrobiłem logo, szef stwierdził że jest OK, i poszło. W trakcie chciałem się skonsultować z moim znajomym architektem, bo wiem że on też zajmowałem się projektowaniem grafiki tego typu. No i mój niby przyjaciel zamiast jakoś sensownie się ze mną skonsultować, zjechał mnie od góry do dołu, że co ja sobie wyobrażam, że tu ja profan, co zrobił tylko 4 semestry architektury, będzie próbował logo projektować, co ja sobie myślę, że dlaczego są specjaliści od projektowania grafiki, i tak dalej i tak dalej. No i tak się przyjaźń skończyła, po tym epizodzie już się do niego nie odezwałem, i przez ostatnie 10 lat wysyła do mnie maile gdzieś z raz do roku i się dziwi że nie odpisuję.
    No więc, podoba mi się ten pomysł i się z tym zgadzam, ale co mam teraz zrobić? Jak sobie pomyślę że miałbym projektować to logo, to mi skóra cierpnie, serio.

    • eV

      Aj, nieprzyjemna historia. Jak dla mnie, logo to przede wszystkim pomysł. Potrzebując loga jedynie dla blogaska albo innego rodzaju niedużej działalności, można spróbować coś zaprojektować samemu. Wiadomo, że idealnie nie będzie, pojawią się mniejsze lub większe błędy w kompozycji, może fonty będą dobrane dość niefortunnie – ale niekoniecznie musi to być coś brzydkiego. A nawet jeśli gdzieś po drodze uzna się, że jednak wolałoby się mieć profesjonalny projekt, to przynajmniej przerobiło się tę część roboty, w której precyzuje się swoje oczekiwania. Dlatego próbuj, powodzenia! I nie przejmuj się tym architektem – architekci tak czasem mają, że muszą ponarzekać i powyolbrzymiać. W ogóle to wybacz, że tak późno odpisałam, totalnie zawieruszył mi się Twój komentarz.

  • Pingback: Karnawał Blogowy #30 - Bobrownia()

  • Mariusz

    A ja tam kocham czerń i biel, wygląda to wtedy jak ekskluzywne czasopismo. Przykładowe loga firm kosmetycznych, bez wydziwiania, less is more http://logologotyp.pl/czarno-biale-logo-marek-kosmetycznych/

  • Justyna

    Temat na czasie. Poważnie zastanawiam się nad profesjonalizacją blogowania, co pociągnie za sobą własną domenę oraz logo. wskazówki się przydadzą.