Wpis dodany: Maj 11, 2016 9:54 pm w kategorii:

Łatwo powiedzieć „nie oceniaj książki po okładce”, kiedy możesz pozwolić sobie na długie wyszukiwanie recenzji w internecie, albo chociaż przeczytanie opisów z tyłu lektury. Zdarza się jednak, że na wybór dzieła do poczytania masz naprawdę mało czasu, a żadna pozycja na bibliotecznej półce nie brzmi jak element Twojej listy „plan to read”. Ja tak miałam ostatnio, gdy potrzebowałam czegoś, co umili mi podróż do domu skm-ką. W oczy rzuciła mi się pasiasta okładka małego tomiku o percepcji architektury, po angielsku. Tak rozpoczęła się moja krótka przygoda z serią wydawnictwa Birkhauser. Krótka, bo zakończyła się na dwóch pozycjach – i to właśnie im postanowiłam poświęcić ten wpis.

Basics Spatial Design

dwie krótkie książeczki

Pierwsza książka, „Basics Spatial Design” Ulricha Exnera opowiada o tym jak architektura odbierana jest przez człowieka, co sprawia, że wydaje się nam przyjazna i dobrze zaprojektowana, a co może przyczynić się do unikania kontaktu z nią.

Percepcja przestrzeni to taka nauka, która zdaje się mówić o rzeczach oczywistych, jednak bez wcześniejszego uświadomienia ich sobie, na ogół się o nich nie myśli. Przykład z książki: budynek stojący samotnie wydaje się większym, niż gdyby stał w otoczeniu innej zabudowy. Trudno się nie zgodzić, to wydaje się oczywiste – jednak ja nie zastosowałabym tego zabiegu przy projektowaniu, przed uświadomieniem sobie takiej zależności. Bez zrozumienia, jak działa odbiorca dzieła, praktycznie nie da się wykonać projektu, który będzie odebrany jednoznacznie, tak jak autor by sobie tego życzył. Myślę, że mogę powiedzieć, że tak właściwie książka „Basics Spatial Design” jest bardziej o ludziach i ich postrzeganiu niż o samym tworzeniu.

Większość poruszanych zagadnień nie powinna być niczym nowym dla studentów architektury – mimo to nie czyta się tego z poczuciem nudy. Wręcz przeciwnie – łatwo złapać się na przytakiwaniu zawartym w książce zdaniom, porównywaniu ich do posiadanej wiedzy lub w myślach rozbudowaniu jej o własne doświadczenia. Wydaje mi się, że to nie studenci architektury są targetem tego utworu. Zawarta wiedza nie nauczy nikogo dobrze projektować, ale wyczuli na dostrzeżenie pewnych zależności. Zwłaszcza, że – choć opisuje głównie architekturę – spokojnie może być odniesiona do każdego innego projektowania. Bez problemu mogę wymienić zagadnienia, które łączą projektowanie budynków z innego rodzaju designem: kompozycja, proporcje, rytm czy gęstość elementów, a także mniej oczywiste aspekty, np. upływ czasu, w którym używany będzie dany obiekt.

Basics Urban Analysis

dwie krótkie książeczki

Drugą lekturą, którą chciałabym przedstawić jest „Basics Urban Analysis” Gerrita Schwalbacha. Temat analizy urbanistycznej jest dla mnie obecnie czymś wyjątkowo bliskim, ponieważ dotyczą jej jedne z moich zajęć na uczelni. Musze przyznać, że materiał zawarty w książce bardzo dobrze pokrywa się z wiedza, która wynoszę z ćwiczeń.

Analiza urbanistyczna to coś bez czego tak naprawdę nie da się zaprojektować ani zrewitalizować żadnego obszaru miasta. Polega na zbadaniu dużego terenu pod względem bardzo wielu właściwości, znalezieniu i przeanalizowaniu istniejących problemów i szukaniu rozwiązań, które dopiero później można przełożyć na projektowanie. Bez solidnej analizy tak naprawdę nie da się stworzyć dobrego projektu urbanistycznego – takiego, który wykorzysta zastane wartości, znajdzie potencjalne możliwości i zapobieganie degradacji. Zły projekt może wiele zniszczyć, zaczynając od więzi miedzy ludźmi (brak miejsc, w których mogliby się spotkać), do tworzenia niebezpiecznych punktów, gdzie łatwo o wypadki lub gdzie możne rozwinąć się przestępczość. Dobry projekt musi zadbać o wygodę przyszłych mieszkańców, zapewnić im dostępność usług, dobrą sieć dróg i komunikacji publicznej, zawierać zaprojektowane otwarcia i zamknięcia widokowe, a przede wszystkim powinien sprawić, że ludzie będą chcieli przebywać w danym miejscu, zostać w nim. Z angielskiego, to linger. Aby to zrobić, trzeba zebrać porządną bazę danych, której stworzenie ta książka ułatwi.

W „Basics Urban Analysis” można znaleźć sposoby, jak zbadać dany teren oraz przedstawić jego obecny stan w celach dalszego projektowania. Wypisane są kroki, jakie należy podjąć, sposoby i kwestie na które należy zwrócić uwagę, źródła z jakich można skorzystać oraz elementy jakie powinny się ostatecznie znaleźć w dobrej analizie. Zagłębiając się w lekturę można zrozumieć, co jest wartością danego terenu, a co wymaga zmiany. Nie łatwo jest myśleć o dużym obszarze jako o całości, dlatego warto podzielić go na poszczególne strefy, które również zostały tutaj opisane.

Czytając tę książkę, przypomniało mi się, jak mało wiedziałam o urbanistyce przed rozpoczęciem tych studiów. Wydawało mi się wtedy, ze urbaniści zajmują się tylko projektowaniem nowych miast, niczym w gre SimCity i wielu podobnych. Rzeczywistość przedstawia się zupełnie inaczej. Większością pracy urbanisty jest tak naprawdę analizowanie terenu, zidentyfikowanie problemów i możliwości. Projekt to dopiero kolejne zadanie – i na ogól nie dotyczy on budowania miast na surowym korzeniu. Zwykle jest to rewitalizacja części już istniejących metropolii – terenów poportowych, poprzemysłowych, w różny sposób zdegradowanych. Jeśli przed przeczytaniem tego wpisu miałeś/as podobny obraz zadań urbanisty, co ja parę at temu, ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie.

Podsumowanie

dwie krótkie książeczki

Trudno jest zawrzeć pełne kompendium wiedzy w malej, krótkiej książeczce – zwłaszcza wiedzy dotyczącej tak rozległych dziedzin. Zdecydowanie wiec nie można traktować tych dzieł jak encyklopedii – zwłaszcza dla osób planujących zajmować się architektura i urbanistyka w przyszłości. Ja także nie znalazłam w nich zbyt wielu nowych zagadnień, przy okazji widząc jak skrótowo zostały potraktowane niektóre ważne dla mnie tematy. Czytałam bardziej w celu uzupełnienia braków z języka angielskiego – wypisując słówka i próbując zrozumieć je z kontekstu zdania i wiedzy, którą posiadam. Pod tym względem obie książki spisują się świetnie – proste konstrukcje zdań wręcz same się czytają. Bez konieczności zastanawiania się przy każdym zdaniu, obcy język przestaje być uciążliwy, nawet dla kogoś, kto tak jak ja, wciąż się go uczy. Cała seria została przetłumaczona z niemieckiego, więc dla osób walczących z tym językiem zdecydowanie lepszą decyzją byłoby znalezienie oryginału.

Sposób, w jaki ta seria została wydana to wygodny i ładny tomik formatu A5 zawierający sztywne kartki i tekturowa okładkę. Wewnątrz tekst wzbogacony jest o mnóstwo obrazków, map, tabelek lub schematów. Dodatkowo wyróżnione zostały wskazówki oraz informacje dodatkowe, poza treścią. Tekstu jest mniej, wiec czytanie tutaj jest przygodą na jeden wieczór. Słabą strona książek jest ich krótka żywotność – klejone kartki, które łatwo mogą wypaść oraz okładka wyglądająca na łatwo brudzącą się. Myślę, że osobiście nie kupiłabym ich na własność (koszt na Amazonie jednego egzemplarza – kilkanaście dolarów), jednak jako coś wypożyczonego z uczelnianej czytelni spisało się bardzo dobrze.

Opisywane książki mogę tez polecić tym, którzy po prostu interesują się kulturą – bo obie dotyczą bardzo ważnych jej części. W „Basics Spatial Design” odnajdą coś dla siebie fani designu a „Basics Urban Analysis” może zainteresować miłośników psychologii, socjologii i po prostu miejskiego życia. Zdecydowanie obie książki powinny przeczytać osoby pragnące rozpocząć studia architektoniczne oraz świeży studenci tego kierunku. Dla nich ta wiedza będzie nowa, wiec powinni być szczególnie zaciekawieni – zwłaszcza że na pewno przyda im się na kolejnych semestrach.

Spodobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi!
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Email this to someone
  • AnetaNieZajac

    Zaciekawiła mnie Basics Urban Analysis :) Muszę do niej zerknąć.

  • Rzeczywiście mają bardzo ładne okładki :)

  • Ja jestem architektem krajobrazu, ale myślę, że tak jak piszesz. zasady i do mojej projektowej dziedziny się sprawdzą tym bardziej, że także jest powiązana z samą architekturą. Jeśli kiedyś trafię na którąś z tych pozycji to chętnie przejrzę ;)

    • eV

      Nawet nie musisz zapisywać tytułów, mocno wyróżniają się na półce. Sama seria zawiera też inne książki o podobnej tematyce, np „Basics Designing with Plants”. Myślę, że nawet jeśli zbyt wielu nowych rzeczy nie dowiesz się z tych książeczek, dla relaksu warto po nie sięgnąć ;)