Wpis dodany: Październik 19, 2016 9:23 pm w kategorii:

Minęły już trzy tygodnie od naszego powrotu ze Szczecina. Ten krótki i spontaniczny wypad początkowo miał objąć tylko jeden dzień, ale po szybkim zerknięciu w rozkład pociągów, postanowiliśmy, że nie ma sensu tak szybko wracać. Jak się okazało, i dwa dni to za mało na to piękne miasto.

Piękny Szczecin

Szczecin to jedno z tych miast, które ludzie traktują często jako „przystanek po drodze do…”. Słynie on z niedawno wyróżnionego nagrodą im. Miesa van der Rohe budynku Filharmonii, którego nie da się nie zapamiętać. Poza wiedzą o istnieniu kilku szczecińskich zabytków i lokalizacji miasta na mapie Polski, nie wiedziałam nic o tym kawałku terenu. Ach, no może jeszcze pamiętałam ten charakterystyczny układ ulic, przez który Szczecin nazywany jest “Małym Paryżem”. Kiedy padło więc pytanie, czy chcę odwiedzić Szczecin, odpowiedź była oczywista.

Cztery i pół godziny w pociągu uświadomiło, jak daleko leży Szczecin od Trójmiasta. Poza tym, czułam też zupełną odmienność tego miejsca. Wszystko wydawało się być zrobione tak jakby trochę w inny sposób. Do czego innego przyłożony został wysiłek i fundusze, niż w większości znanych mi miast. Najpiękniej zorganizowane okazały się tereny zlokalizowane bezpośrednio nad Odrą – tam właśnie zaprojektowano idealne miejsce do długich spacerów z pięknym widokiem na rzekę i nie mniej wspaniałym na architekturę zlokalizowaną na Wałach Chrobrego. Ta część miasta poprzecinana jednak została potężnymi konstrukcjami mostów łączących dwa brzegi rzeki. Ogromne podpory stały się częścią miejskiego krajobrazu i jednocześnie płótnem dla artystów graffiti.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Szczecin jest dość nietypowym miastem. Jego najbardziej reprezentacyjną częścią nie jest plac przed ratuszem lub długa ulica z malowniczymi kamienicami, nawet jeśli obie formy urbanistyczne w nim występują. Tutaj cała uwaga skupiona jest się na rzece – a dokładniej na Wałach Chrobrego. Rozmieszczone na potężnym wzniesieniu najważniejsze budynki tworzą malowniczą sylwetę. Widok ten nie jest jednak jednostronny – i na drugim brzegu rozmieszczone są ciekawe obiekty, choć tym razem głównie przemysłowe. Potężne żurawie rzucają się w oczy równie dobrze co te w gdańskiej stoczni.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Przybywając do Szczecina, nie spodziewaliśmy się, że natrafimy na uroczyste rozpoczęcie roku akademickiego Akademii Morskiej. Było to duże wydarzenie, z orkiestrą dętą, przemowami i przemarszem studentów w mundurach. Wszystko na tle pięknego gmaszyska Gmachu Głównego Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Piękny Szczecin     Piękny Szczecin

Wały Chrobrego obecnie mają jeszcze jedną funkcję (poza eksponowaniem pięknej architektury) – są doskonałym punktem widokowym.

Oczywiście nie wyobrażam sobie wizyty w Szczecinie bez odwiedzenia wspomnianej już Filharmonii. Biały budynek, wychwalany przez czasopisma architektoniczne, wielokrotnie nagradzany, ale przede wszystkim – konieczny do zobaczenia na żywo. Żadne zdjęcie w pełni nie odda zastosowanych materiałów, a już na pewno nie przedstawi wrażenia jakie architektura potrafi wywołać w osobie zbliżającej się w jej kierunku, od pierwszego wypatrzenia z daleka, do dotknięcia klamki. W tym przypadku budynek niezupełnie wypadł dobrze – z praktycznie każdej strony zasłonięty był urządzeniami miejskimi lub zielenią. Jego „najlepszą elewację” możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej – z mniejszej odległości nie udało mi się go dostatecznie dobrze uchwycić. Wnętrze filharmonii nie kłóci się z zewnętrzem – również utrzymane jest w bieli a na ścianach zachowane są charakterystyczne pionowe wgłębienia. Najbardziej wewnętrzne ściany są za to płaskie, a elementem szczególnym jest masywna, spiralna klatka schodowa.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Naprzeciwko filharmonii znajduje się kolejny ciekawy obiekt – Centrum Dialogu „Przełomy”, będący częścią Muzeum Narodowego w Szczecinie. Większa część tego obiektu znajduje się pod ziemią, dzięki czemu nie zasłania on widoku na biały gmach. Budynek „Przełomy” prezentuje najnowsze dzieje Pomorza Zachodniego w sposób nowoczesny, multimedialny. Jest to dzieło znanego architekta Roberta Koniecznego ze studia KWK Promes (autora słynnych domów: Aatrialnego, Autorodzinnego, czy zaprojektowanej dla siebie Arki). Oddział Muzeum Narodowego jest oczywiście nietypowym obiektem, idealnie harmonizującym z otoczeniem (wręcz sam staje się swoim otoczeniem). Wnętrze natomiast zorganizowane zostało w sposób standardowy dla XXI-wiecznych muzeów, czyli absorbujący widza na każdym kroku i zaskakujący za każdym zakrętem.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Główny Gmach Muzeum Narodowego w Szczecinie jest już bardziej typowym dla poprzedniego wieku obiektem – co nie zmienia faktu, że zdecydowanie wartym odwiedzenia (dużo bardziej niż „Przełomy”). Wewnątrz znajduje się kilka bogatych, stałych wystaw, umieszczonych na poszczególnych piętrach budynku. Szczególnie zafascynowała mnie część poświęcona sztuce Afryki – przedmiotom codziennego użytku, lalkom i akcesoriom wykorzystywanym przy tamtejszych zabawach czy festiwalach. Równie ciekawa była wystawa czasowa dotycząca sztuki rybackiej. O Szczecinie natomiast nie dowiedziałam się zbyt wiele podczas wizyty w tym obiekcie – w tym celu powinnam się udać do oddziału zlokalizowanego w budynku ratusza, na co niestety nie wystarczyło mi czasu. Dzięki temu mam za to pewność, że jeszcze tu wrócę!

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin
Jak już mówiłam, Szczecin ma plac przed Ratuszem – nie jest to jednak reprezentacyjna część miasta.

Szczecin posiada też zamek, choć został on zrekonstruowany na ruinach. Zamek Książąt Pomorskich to duży, renesansowy budynek z piękną attyką i bogatą historią (widać, że to zdanie pisała studentka architektury). Umieszczone w nim wystawy dostępne są z dziedzińców i stanowią odrębne całości, otwarte w różnych dniach. Każda część dotyczy innego zagadnienia – od map i budownictwa do historii pomorskich skazańców. Niedawno na dachu zorganizowano taras widokowy, będący dodatkową atrakcją budynku.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Czas odwiedzić katedrę (bazylikę archikatedralną św. Jakuba)! Drugi w kolejności pod względem wysokości kościół w Polsce cały czas rzucał się w oczy. Wnętrze typowe dla stylu gotyckiego, wysokie i świetliste. Jak później udało mi się doczytać, nie jest to wierna rekonstrukcja budowli po zniszczeniach drugowojennych.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin     Piękny Szczecin

Spacer po Szczecinie, pomimo paskudnej pogody, był naprawdę przyjemny. To, czego nie mogłam nie docenić to sposób, w jaki to miasto zostało zaprojektowane. Zaprojektowane, czyli wyposażone w potrzebne ławeczki, kosze na śmieci, oświetlenie, roślinność cieszącą oczy i wszechobecne toalety publiczne. Tak wiele budek publicznych toalet w postaci budek (tzw. toitoiów) nie widziałam w żadnym innym mieście – tutaj stanowiły wręcz charakterystyczny widok.

Podczas, gdy reprezentacyjna część miasta – Wały Chrobrego – zachwycały praktycznie wszystkim, bardzo zdziwiła mnie ta część miasta, o której do tej pory słyszałam najwięcej. Symetrycznego układu ulic nie byłam w stanie rozpoznać, poruszając się pomiędzy budynkami, co chwila pytałam „czy to już to miejsce?”. W międzyczasie udało się odnaleźć szczecińską wersję „reprezentacyjnej uliczki z kamienicami”. Tutaj poszczególne piętra różnokolorowych budynków były ustawione względem siebie tak równo, że początkowo nie mogłam znieść tego widoku. Wydawał mi się on taki „nienaturalny”. Jest to jednak zdecydowanie dobrze zaprojektowane miejsce, z dbałością o każdy szczegół. Moją uwagę zwróciła komponująca się ładnie Biedronka – takie dyskonty powinny pojawić się w każdym tego typu miejscu!

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin
Czy podobnego zdjęcia nie zrobiłam czasem w Brukseli? I jak tu nie czuć, że jest się „na Zachodzie”?

Czego jeszcze nie dało się przegapić? Mnóstwa zieleni. Pomimo miejscowo przemysłowego charakteru miasta, parki są w nim wszechobecne. Rozległe przestrzenie były oblegane przez mieszkańców, nawet pomimo deszczowej pogody.

Piękny Szczecin

img_6001

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Szczecin to piękne, choć niedoceniane miasto. Ta wycieczka uświadomiła mi, jak wiele ma do zaoferowania. Jeden weekend to za mało na zwiedzenie tych wszystkich miejsc, z pewnością wrócę tu przy najbliższej okazji. Wam również polecam taką przygodę, niezależnie od tego, czy mieszkacie blisko, czy na przeciwnym końcu Polski.

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Piękny Szczecin

Szczecin to piękne, choć niedoceniane miasto. Ta wycieczka uświadomiła mi, jak wiele ma do zaoferowania. Jeden weekend to za mało na zwiedzenie tych wszystkich miejsc, z pewnością wrócę tu przy najbliższej okazji. Wam również polecam taką przygodę, niezależnie od tego, czy mieszkacie blisko, czy na przeciwnym końcu Polski.

Spodobał Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi!
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Email this to someone
  • Justyna

    uwielbiam Szczecin i żałuję, że tak duża odległość nas dzieli. Na twoich zdjęciach to prawdziwie magiczne miasto!

    • eV

      Mi się wydawało, że jest tak blisko – jakoś nigdy nie biorę szerokości Polski pod uwagę przy ogarnianiu podróży, zawsze to było dla mnie takie Północ-Południe. Do Szczecina, niestety, większość Polaków ma daleko. Ale raz warto się poświęcić :)

  • Piękne miasto! No i bardzo dobre, klimatyczne zdjęcia :) dawno nie byłam w Szczecinie – dzieki za inspiracje!

    • eV

      Dziękuję również :)

  • Romana Butka

    Szczerze? Nigdy nie byłam w Szczecinie, ale twoich pięknych, klimatycznych zdjęciach mam ogromną ochotę na małą wyprawę ;)

    • eV

      Zdjęcia nigdy nie oddadzą wrażenia „na żywo” – zdecydowanie polecam doświadczyć to miasto na własnej skórze :)

  • To prawda, Szczecin jest super, ale wiekszosc go pomija z jakiegos powodu. Dawno nie bylam w tym miescie i na podstawie Twoich zdjec widze, jak wiele sie zmienilo. Ciekawy post, dodaje bloga do ulubionych :) Pozdrawiam

    • eV

      Dziękuję :) Mam wrażenie, że Szczecin bardzo się rozwija – co chwila trafialiśmy na jakieś remonty, a bardzo wiele elementów przestrzeni było po prostu nowe. Najbardziej cieszy mnie, że osoby decyzyjne przykładają wagę do estetyki miejsc.

  • te czarno-białe zdjęcia mnie urzekly!

    • eV

      Dopiero niedawno zrozumiałam, dlaczego tak wiele osób decyduje się na usunięcie koloru ze zdjęć. Przyczyn jest kilka – najprostszą z nich to, że kolor często przeszkadza. Tu jakiś jaskrawo pomalowany kosz na śmieci wyróżnia się za bardzo, tam brudnożółty blok… Łatwiej usunąć kolor i podkreślić kształty, kompozycję. Drugą przyczyną jest chęć fotograficznego minimalizmu – ograniczenia niepotrzebnych środków formalnych. Skoro kolor ma niczego nowego nie dodawać do zdjęcia, to niech go nie będzie :).

  • Też kiedyś studiowałam architekturę, ale obecnie nie pracuję w zawodzie. Ten wpis przypomniał mi jak to było na studiach kiedy oglądało się i zachwycało tymi wszystkimi, nowoczesnymi budynkami. :) Lubię zwiedzać miasta w bardzo podobny sposób, po prostu spacerując i przyglądając się budynkom, otoczeniu. Bardzo ciekawy artykuł :) Przykład Szczecina pokazuje jak wiele jest miast w Polsce, które na pierwszy rzut oka nie wydają się atrakcyjnymi miejscami do zwiedzania, a przecież są piękne i fascynujące. Uwielbiam takie nieoczywiste podróże. :) Jesli kiedyś będę w pobliżu to na pewno pojadę pozwiedzać Szczecin. Ciekawe jest to co piszesz, że główna część miasta jest usytuowana nad rzeką. Rzeczywiście jestem przyzwyczajona do czegoś zupełnie innego. Chyba można by to trochę podrównać do Gdańska? A Filharmonia super, chciałabym ją zobaczyć na żywo. Ta biała klatka schodowa kojarzy mi się z muzeum Guggenheima. :D

    • eV

      Nieoczywiste podróże są najciekawsze. O Krakowie czy Paryżu każdy wie wszystko, zna budynki, miejsca, historię. Znaczy się, na pewno jest tam mnóstwo rzeczy do zwiedzenia – jednak nie są one takie nietypowe. Chciałabym kiedyś wyruszyć w podróż po Polsce, niczym Filip Springer, śladami tych wszystkich mniejszych i niedocenianych miast, często niesłusznie zapomnianych. Może Szczecin do końca taki nie jest – w końcu każdy wie, gdzie leży i co jakiś czas coś tam się słyszy. Ale gdzie mu do Warszawy, której jest ostatnio wszędzie aż za dużo.
      Gdańsk jest bardzo duży i różnorodny, jego dzielnice mają rozmaity charakter, a samo centrum jest trochę… sztuczne. Raczej nie porównywałabym go do Szczecina pod względem lokalizacji centrum turystycznego. Niby rzeka jest, i tak – jest na co drugiej pocztówce, ale nie pełni ona funkcji takiej jak w Szczecinie. Jest za mała, ukryta za kamienicami. W Szczecinie rzeka definiuje wszystko.

  • Aż wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam dłuższej w Szczecinie (tylko przejazdem, w drodze do Międzyzdrojów). Całkiem ładne miasto i ciekawe pod kątem architektonicznym! Trzeba będzie się tam kiedyś wybrać, ale nie po drodze mi ze Śląska i Dolnego Śląska…

  • Jak to miło przeczytać o swoim rodzinnym mieście, w którym spędziłam 27 lat życia. Od 6 lat mieszkam w Warszawie, ale wciąż odwiedzam rodziców, więc Szczecin jest mi nadal bliski. Masz rację, że Szczecin nie jest doceniany, ale najbardziej przez mieszkańców Szczecina. Inni, co widać też po tobie zachwycają się miastem, a szczecinianie często narzekają i doceniają dopiero jak wyjadą. W ostatnich latach sporo się zmieniło i uwierz, że tereny nad Odrą długo nie były zagospodarowane, ale wciąż bulwary powstały:) Warto też zwiedzić miejsca, które są w okolicy – jeziora, puszcza Bukowa. Super, że przypomniałaś mi, jak z pięknego miasta pochodzę.

  • Niewątpliwie jest co w Szczecinie zwiedzać. Aż mi trochę przykro, że nie miałam jeszcze okazji się zagłębić w to miasto. Tak, jak piszesz, zwykle jest to miasto przesiadkowe, ‚na drodze do…’.

  • To jedno z moich ulubionych miast w Polsce. Na uboczu, niby duże, wojewódzkie, a zarazem tak fajnie małe i podręczne. Piękne, zielone tereny, rozklekotane tramwaje, pachnące czekoladą Wały Chrobrego. Nie mieszkam tam już od ponad dekady, ale mam ogromny sentyment. Fajnie było się wybrać na aktualną wirtualną wycieczkę z Twoimi zdjęciami :)

  • Katarzyna Metzger

    moje ukochane miasto

  • janielka

    Kocham to mistao, byłam tam raz i miłośc od pierwszego wejrzenia.:) na pewno tam jeszcze wrocę

  • Ja ma chyba zbyt głęboko zakorzenioną niechęć do tego miasta jeszcze z czasów liceum, by się nim zachwycać. Doceniam jednak piękną zabudowę. Mieszkać bym tam za nic nie chciała.

  • Mieszkam niedaleko Szczecina. Przyznam, że kiedyś jeździło się tam zazwyczaj na zakupy. Ale parę ładnych lat temu miałam gości z Niemiec i wybraliśmy się na wycieczkę po Szczecinie. Tym Szczecinie nie głównym, tylko tym bocznym, mniej znanym. To był czas jesieni, pogoda dopisała i powiem jedno, Szczecin jest naprawdę piękny, jeśli poświęci się czas nie tylko na bieganie po galeriach handlowych, a właśnie poobserwuje tak zboku, prawie jak turysta. :) Świetna relacja. :)

    • eV

      A tam z boku Szczecina tyle zieleni i nietypowych miejsc :).